środa, 31 sierpnia 2016

#77

Cześć dziewczyny!
Wczorajszy dzień troche zalatany, byłam na mieście z kumpelą co skutkowało zjedzeniem ciastka. Na szczęście udało mi się je zwrócić. Chyba za lekko się ubrałam i mnie przewiało, bo siedzę z lekką gorączką. Chyba, że to okres, który mi się spóźnia...
Mama mi kazała jeść, co musiałam to zjadłam. Reszte udało mi się zwrócić. Nie czułam się tego dnia najlepiej, za szybko chyba chce głodować. Kiedyś umiałam na głodówkach przeżyć całe tygodnie, teraz z trudem dzień. Na dodatek siedzenie w domu nie pomaga, tylko ciągle by się chciało latać do tej lodówki. Tęsknię za tym orzeźwiającym zimnem przeszywającym moje ciało.
Ten dzień będzie lepszy, dopilnuje tego.

Bilans:
~500 kcal 


Dobranoc Motylki :*



1 komentarz:

  1. też tak mam gdy siedzę w domu, staram się omijać kuchnie szerokim łukiem, ale ciągle patrze na zegarek czy już mogę coś zjeść. To już jest chore.
    Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń